Podróże

Il pranzo-czyli obiad po wlosku

2014-07-03 12:20:57, komentarzy: 2

     Dzien byl wyjatkowo zapracowany,przyjechala polska grupa na tzw.wymiane szkol-sliczni chlopcy i piekne polskie dziewczyny no i oczywiscie przeurocze trzy  panie nauczycielki .

Program pobytu obejmowal wiele aspektow w tym a jakze inaczej- wloskie dania.

Moja rola w tym przedsiewzieciu polegala na byciu "pomostem " jezykowym pomiedzy grupami.

Mielismy  wyjatkowa przyjemnosc i zaszczyt byc zaproszonym przez sama organizatorke i promotora programu p.profesor Elene Scuteri na domowy obiad w jej prywatnym,pieknym domu w Soverato.

Bylo goraco,wiec tak juz jest,ze wszystkie posilki jada sie na domowym tarasie,w cieniu palm i cytrynowych drzew - atmosfera robi swoje.

    Stol juz na nas czekal 


W domu czekala na nas przesympatyczna mama p.Eleny,ktora mimo swoich 86 lat,doskonale "rzadzi " w kuchni,malo tego,odkryla w sobie pasje robienia wspanialych  tortow na wyjatkowe okazje.


Oto rodzina p.Eleny jej mama i maz - oraz wspaniala atmosfera.


To wlasnie "tarta warzywna",dzielo starszej pani,ktora z talerza zniknela w mgnieniu oka.


Krolowa wloskiego stolu "mozzarella"-swieza i pachnaca mlekiem-rozplywala sie w ustach


   Mamy tu grilowany baklazan z oliwa -bylo wiele innych potraw i wszystko b.smaczne.


Zerkamy teraz na otoczenie domu tutaj, potezne drzewa cytryn -piekne!


   Dom wzniesiny na wzgorzu z widokiem na morze-ah!


  Poobiedni relaks

Jak wszyscy to wszyscy-ja tez!


Tym milym akcentem konczymy nasz obiad ,dziekujac pieknie gospodarzom za goscine.

Grazie Elena!-baci!


« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Małgorzata 6:32, 12 lipca 2014

    Jolu, tych chwil spędzonych z Wami na pewno nigdy nie zapomnę.Kalabria to cudowne miejsce, tutejsza kuchnia przepyszna, ale najwspanialsi są tu ludzie. To był dla mnie niezwykle ciekawie spędzony czas, za który Tobie i moim włoskim przyjaciołom dziękuje jedna z 'przeuroczych' nauczycielek :-)

    Odpowiedz
  • Jola 9:10, 12 lipca 2014

    Malgosiu,tak to juz jest,ze ludzie sie spotykaja i rozstaja,wazne,aby pozostalo mile wspomnienie.
    Jestem szczesliwa,bo dzieki Wam moglam znow poczuc bliskosc tego wszystkiego, od czego jestem dzis tak daleko.
    Wierze ,ze znowu kiedys sie spotkamy,w kazdym razie wiesz Malgosiu ,gdzie lezy Soverato!
    Milego weekendu!:)

    Odpowiedz