W tej czesci Wloch,-Kalabrii, o tym jakie jest lato,mozna mowic i pisac bez konca,bo i pogoda gwarantowana,o panoramie i widokach nie wspomne,od maja do listopada mozna sie kapac w morzu.
Ale co z zima?
To pora roku o tysiacu twarzach ,trudno przewidziec jaka pogoda bedzie za godzine.
Trzeba przy tym powiedziec ,ze nie ma mrozu i sniegu,a najnizsza temp. to ok +10 st.C.jednak przy duzej wilgotnosci powietrza,odczuwa sie wieksze zimno niz wskazuje termometr.
Zima w ogrodzie to wciaz kwitnace krzewy ,i kwiaty,ale tez wszystko jest nieco uspione-jakby odpoczywalo po intensywnym czasie kwitnienia.
Jak juz wspomnialam pogoda jest bardzo zmienna,i po pieknych dniach slonecznych z temp.18st.C,nastepuje nagle jej zalamanie ,pojawiaja sie silne wiatry i deszcz.
Efekt takich zmian mozecie obejrzec na zamieszczonych zdjeciach,nagle robi szaro niebo przykrywaja ciezkie chmury a morze szaleje zamieniajac piekny azzur wody w blotnista -szara maz.
Jeszcze kilka dni temu -tak
..a dzisiaj -tak!,to samo miejsce kilka dni potem.
Ludzie,podobnie jak my,spragnieni emocji wychodza z domow i ogladaja spektakl jaki serwuje dzis morze
Za chwile znow bedziemy cieszyc sie widokiem pieknego blekitnego morza,to jest jak w zyciu-po burzy przyjdzie slonce i znow bedzie pieknie!
Zycze tego wszystkim -slonca w zyciu!
Pozdrawiam!